- hej Kiti- powiedziałam do słuchawki.
- siemka Kate- odpowiedziała mi pełna entuzjazmu koleżanka.
- słyszałaś o psychopacie, który grasuje w naszym mieście? Uciekł z
psychiatryka. Podobno maltretuje swoje ofiary tak, by same błagały o
śmierć. A na koniec je zjada- mówiłam zaciekawiona,
- to o mnie tak zawzięcie mówisz?- usłyszałam jakiś zachrypiały głos.
Strach sparaliżował ciało. Z przerażenia upuściłam telefon, który
roztrzaskał się na milion kawałeczków.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz